2009-05-23 18:03:28; Dodaj komentarz (0); Qrczak
Instynkty
Człowiek. Istota zamieszkująca planetę Ziemia, mieszkająca samotnie lub w stadzie, charakteryzująca się niezwykłą zdolnością przystosowania się do nowych warunków i równie zaskakującą podatnością na wpływ innych jednostek. Istoty te dzielą się na kilka ras, które same na dodatek podzieliły się między sobą według różnych kryteriów, np. tak zwanej narodowości. Na obecnym etapie naszej wiedzy wiemy, że istota ludzka ma pewne potrzeby, których zaspokojenie zapewnia jej właściwe funkcjonowanie wśród innych ludzi. Jedną z takich potrzeb jest bezpieczeństwo.
Człowiek żyjący w swoim własnym mikroświecie narażony jest na wiele niebezpieczeństw. Czyhają na niego niemal z każdej strony, wszędzie i zawsze. Człowiek ma niesłychaną zdolność robienia sobie krzywdy, co zaprzecza teorii instynktu samozachowawczego istot inteligentnych. Rozpoczynając swoją aktywność ruchową po wschodzie Słońca, przykładowy męski osobnik, rani boleśnie swoją twarz czymś, co kształtem przypomina długopis z nożem na końcu. Ten proces nazywają goleniem. Podczas ubierania się, upada i łamie rękę. Nawet teoretycznie bezpieczne przygotowanie pokarmu skutkuje dokuczliwymi oparzeniami od gorącej patelni. W drodze do pracy ludzie sami wpadają na siebie robiąc krzywdę sobie nawzajem. Pomińmy temat samej pracy, gdyż jest to już niekiedy śmiertelnie niebezpieczne. Załóżmy, że jednostka, bohater naszej opowieści, cudem dotarł w całości do swojego lęgowiska. Tu zaczyna się prawdziwa jazda. Gdyby mało było cierpień fizycznych, rozpoczynają się katusze psychiczne.
Człowiek wśród swoich zdolności posiada też wolną wolę i umiejętność komunikowania się na różne sposoby. Włącza telewizor, czyta gazety, słucha wiadomości w radiu. Dokładnie w tym samym momencie widzimy jak psychicznie czuje się rozgnieciony przez dużo większego przeciwnika jakim jest owa skrzynka z okienkiem zwana telewizorem. Zupełnie jak robak, którego z takim zapałem i zaangażowaniem zabija człowiek, tak on sam teraz widząc wiadomości, czuje się nimi zmiażdżony. Stracił poczucie bezpieczeństwa i nie jest to proces krótkotrwały. Na taki stan rzeczy zapracowały sobie nie tylko władze pełniąc przez kilka ładnych lat swoje obowiązki, lecz także policja, która w teorii powinna takie bezpieczeństwo każdemu zapewnić. Do tej listy dochodzi Urząd Skarbowy, Policja Pracy, ZUS i wiele innych instytucji, które ludzie sami stworzyli przeciw sobie.
Teraz istota ludzka zaczyna liczyć wyłącznie na siebie. Widać to w szczególności na przykładzie Polaków. Takie załamanie psychiki wpływa na wzrost przestępczości, bezrobocia, inflację, ujemny przyrost naturalny i dziurę budżetową. Polacy nie czują się bezpiecznie, bo policja im tego nie zapewnia. "Drogówka" na co dzień inwigiluje kierowców wlepiając mandaty za takie rzeczy, jakie na przykład we Włoszech czy Meksyku są absolutnie dozwolone. Tam na przykład czerwone światło to tylko sugestia, by się zatrzymać. Tak naprawdę ciekawie jest pod tym względem w Indiach. Tysiące jednośladów porusza się w gąszczu dwuśladów o jednym czasie i jednym miejscu. Bez sygnalizacji czy przepisów ruchu. Tak nikt nie słyszał o jakimkolwiek poważnym wypadku. Obserwując ruch uliczny widzimy tylko chaos. Może ten chaos jest właśnie drogą do sukcesu i bezpieczeństwa? Polscy politycy zdaje się nieudolnie próbują im dorównać. Z tą jedyną różnicą, że tam chaos jest pozorny.
Podsumowując, aby zrozumieć skłonności masochistyczne ludzi, należy po prostu zejść na Ziemię.
Dodaj komentarz
Komentarze gości
Nikt jeszcze nie skomentował tej notki

